Niewykonalne trafienie w butelkę.

Proste ...

 

 Narzędzia i materiały

- Jakiś ciężarek do zrobienia wahadła,
- sznurek lub nitka,
- pinezka, - butelka.

 

 Jak?

W otwartych drzwiach zawieś długie i zgrabne wahadło, sięgające prawie samej ziemi. Przyda się pinezka, sznurek i cokolwiek - jakaś w miarę mała, ciężka i nietłukąca zabawka młodszej siostry. Wahadło powinno być raczej dobrej klasy - uwiązane na sznurku pluszowe misie czy pieski nie nadają się.

W miejscu, w którym upadłby ciężarek wahadła na ziemię, gdyby kto przeciął sznurek, czyli dokładnie pod pinezką, na której ono wisi, postaw pustą, szczupłą butelkę - ot choćby po koka koli.

Zadanie: chwyć wahadło i tak go pchnij lub wypuść z rąk, by ciężarek trafił w butelkę od tyłu. Czyli tak, by ciężarek ominął butelkę, wychylił się w drugą stronę i wracając do położenia równowagi, trafił w tylną stronę butelki.

 

 Dlaczego?

Jeśli nie oszukiwałeś (butelka stała dokładnie pod punktem zawieszenia ciężarka, nie była zbyt gruba, sam ciężarek nie był zbyt duży), to nie masz szans trafić w butelkę od tyłu ...

Co innego trafić ją z przodu. Wystarczy wychylić wahadełko i spokojnie je puścić w ruch - musi trafić w butelkę stojącą dokładnie na jego drodze.

Ale by trafić w butelkę od tyłu, musimy nasze wahadełko uruchomić trochę skośnie. Musi ono mieć prędkość boczną, by przede wszystkim mogło wyminąć butelkę i podejść ją od tyłu.

Kluczem do wyjaśnienia niepowodzenia jest zrozumienie roli tej prędkości bocznej. Gdyby w jakiś cudowny sposób ona zniknęła, gdy ciężarek już jest za butelką, eksperyment by się udał - wracające do położenia równowagi wahadełko trafiłoby w butelkę.

Jednak prędkość boczna nie znika i powoduje, że wahadełko mija naszą butelkę z drugiej strony. Trajektoria ruchu wahadełka, wyznaczona początkowym, niecentralnym pchnięciem, nie koliduje z butelką ...

 Strona początkowa

(c) Astar'05, 2000.01.01