W domu ...

E-mail do nas ...
Jolka.

Hmm - jak dotąd prawie żadnych wad ...

Gdzieś w dalekim kraju ... Bo Jolka to turystka. Gdy ja poleżałbym przed telewizorem, ona bierze samochód, dzieci i gdzieś znika.

Nauczycielka chemii. Olimpijczycy szczebla wojewódzkiego i ogólnopolskiego. Lubi swój zawód. I dzieci ją lubią.

Andrzej.

Najpierw pracowałem w Centrali Nasiennej - szczytowym sukcesem zawodowym było kierowanie wysyłką ziemniaków na Wschód.
Teraz w Instytucie Informatyki miejscowego uniwersytetu o trochę dziwnej nazwie skrótowej UwB.

Tryb życia osiadły, ulubiony sport to wędkarstwo. Stosuję wyłącznie techniki gruntowe, gdzie na rybę czeka się godzinami.

Z żoną na tle wysokich gór.

A tu na jakiejś bardziej oficjalnej imprezce.

Ola.

Akademia Medyczna. Będziemy mieli w rodzinie lekarkę.

Ola.

Kiedyś grała w szachy. Tutaj odbiera puchar za zwycięstwo w lokalnym "Turnieju im. L. Zamenhoffa". Zrobiła wtedy tzw. I kategorię. Puchar wręcza pan Leszek Zega - najważniejszy człowiek w szachach młodzieżowych w Białymstoku.
Przy tym wszystkim mama uważa Olę za lenia.

Ola jest bardzo pracowita. Trudne studia nie zostawiają zbyt wiele czasu na rozrywkę - głównie byłoby to przesiadywanie w pubach. A rodzice są bardzo zadowoleni.

Poważna dziewczyna, ale to nie przeszkadza jej publikować takie strony:
Jędrek Pies
albo:
Tygrysy rzeczne
Juliusz.

Bardzo zdolne dziecko + I LO w Białymstoku.
Wielokrotny finalista lub laureat olimpiad fizycznej, chemicznej, technicznej, astronomicznej, może też (jeszcze nie wiemy) informatycznej i matematycznej.

Magda.

Podszyta diabłem. Jeszcze nie wiadomo, co z niej wyrosnie. Może bizneswoman? Albo supermodelka?

Raczej szybko wyjdzie za mąż ... Nie chciałbym być w jego skórze.

Uwielbia włóczyć się po lasach i zbierać grzyby.
Modelarz - tu z samolotem do lotów na czas (to znaczy który dłużej utrzyma się w powietrzu) w hali.
2006.02.20